Banner Top
ostatnia aktualizacja 14 Mar 2014 14:08

Prace dorywcze początkiem sukcesu

Miejscowa „Gubener Zeitung” („Gazeta Gubeńska”) z 8 sierpnia 1917 roku poinformowała, że „Izba Krawiecka” funkcjonująca przy Czerwonym Krzyżu obchodzi trzecią rocznicę istnienia. Z firmy mieszczącej się w jednym pomieszczeniu wyrosło przedsiębiorstwo zasługujące na miano o wiele znamienitsze niż tylko „Izba Krawiecka” i stanowić może komórkę centralną w miejskim systemie pracy nakładczej. Społeczne kierownictwo placówki od jej powstania skupiało się w rękach radczyni Sądu Krajowego - pani Weißstein, która w to przedsięwzięcie włożyła nadzwyczaj dużo energii, starań i pracy, co dla osób postronnych jawi się być niewyobrażalne. Ostatniej zimy zatrudnionych było 425 pracownic. Chyba każdy, kto ma pojęcie o pracy w tej branży, przyzna, że za wielkimi liczbami odzwierciedlającymi ilość dokonanych działań krawieckich kryje się olbrzymi nakład prac organizacyjnych i kierowniczych. Wiele kobiet nie miało wcześniej żadnego fachowego przygotowania i wymagały dokładnego przyuczenia, aby jakość ich pracy spełniała wymogi. Nie można zapominać o wymogach klientów, jak administracja wojskowa, która przykłada szczególną wagę do dokładności pracy oraz profesjonalności w towarzyszącej jej działaniach finansowych. Wszelkie te działania nie były jednak daremne. Godny podkreślenia jest kolejny wyróżnik, a mianowicie, że prace wykonywały kobiety w swych domach i mogły z nich w każdej chwili zrezygnować, jeśliby znalazły dla siebie coś lepszego.

Można zatem powiedzieć, że była to praca wyjątkowa, dokonana w wyjątkowym czasie, która dla pracownic okazała się błogosławieństwem. Zdobyły kwalifikacje, które mogą wykorzystać w swych własnych biznesach i gospodarstwach domowych. W pochwałach od władz wielokrotnie znalazło się określenie „wzorcowy”.

Widziane z Gubina

Zasada tak zwanych „skromnych początków” jawi się być kluczem do największych sukcesów. Kiedy przyglądamy się potężnym firmom, aż trudno uwierzyć, że początkiem ich „dobrej drogi” był kontener, garaż, pokoik na poddaszu, stara ciężarówka, a na samym początku szef miał tylko dwie koszule - jedną, wciąż praną, na co dzień, a drugą „na niedzielę”. Podobnie jak owe kobiety sprzed stu laty, na „własne nogi” staje wiele osób obecnie - przychodzą na jakiś „staż”, „prace interwencyjne” czy inne formy zatrudnienia, aby po zdobyciu umiejętności i… znajomości, spróbować „kroczyć po swoim”. A zadowolenia klientów chyba nie da się pominąć - ono dodaje skrzydeł i firmie i pracownikom.

Opr., przekład i komentarz: K. Freyer

2°C

Gubin

Cloudy

Humidity: 84%

Wind: km/h

  • 24 Mar 2016 7°C 2°C
  • 25 Mar 2016 9°C 4°C