Banner Top
ostatnia aktualizacja 14 Mar 2014 14:08

„Bywałem tu częstym gościem”

Ze Zbigniewem Namysłowskim, tuż przed jego koncertem w Gubinie, rozmawia Andrzej Winiszewski.

Zaduszki Jazzowe to czas wspominania, zwłaszcza tych, których nie ma już wśród nas, ale odcisnęli jakieś piętno na obecnych czasach. Mówię o tym, by zapytać Pana o związki z Ziemią Lubuską. Zwłaszcza w latach 70-tych były one przecież bardzo bliskie.

Tak, to przez osobę nieżyjącego już Szymona Bujacza, zielonogórskiego animatora życia jazzowego w tym regionie. Szymek mieszkał w Drzonkowie pod Zieloną Górą i bardzo często bywaliśmy gośćmi u niego. Poznałem go jeszcze wcześniej, zaprzyjaźniliśmy się, organizował nam koncerty. Był dużym autorytetem w Zielonej Górze i jego opinia na tematy jazzowe bardzo się liczyła. W Drzonkowie organizowaliśmy także próby przed koncertowymi trasami, jeszcze z Air Condition, potem z kwartetami i kwintetami, w tamtym okresie bardzo często tu bywaliśmy. Spędzaliśmy tu także rodzinnie wakacje przez kilka lat.. Bywałem tu częstym gościem.

Z Gubinem i Zieloną Górą związani są także Leszek i Urszula Dudziak, których poznał pan także w naszych lubuskich okolicach za czasów zespołu Modern Dixilanders, to musiało być dobre ponad pół wieku temu?

O, nawet jeszcze wcześniej. Tak, Ulę i Leszka poznałem w Zielonej Górze podczas pierwszego mojego koncertu w tych stronach z zespołem Modern Dixilanders. Leszek krótko potem związał się z Komedą na parę lat, no a Ula z Michałem Urbaniakiem.. Ale to prawda, połączyła nas z całą pewnością Ziemia Lubuska.

Kazimierz Jonkisz, podczas swojego pobytu w Gubinie z kwartetem Janusza Muniaka, wspominając tamte czasy swojej współpracy z Panem, opowiadał, że często występowaliście także poza Zieloną Górą. Nie wykluczył, że i w Gubinie mogliście koncertować.

Tego nie pamiętam. Graliśmy poza Zieloną Górą, to na pewno, czasami to były koncerty w ramach wielodniowych tras koncertowych po Polsce, czasem trwających i dwa tygodnie, no, ale było to naprawdę bardzo dawno temu...

Symbolem Pana związków z tym regionem jest także słynna płyta „Winobranie” z roku 1973. Jej tytuł wprost odnosił się do naszego regionalnego Święta Wina – Winobrania?

Tak, oczywiście. Pamiętam tę atmosferę tego święta, no i gdy nagrywaliśmy materiał na tamtą płytę, wspomnienie tamtych koncertów, bo graliśmy ten program nie tylko w Zielonej Górze, jakoś naturalnie nasunęły mi ten pomysł na tytuł. Szkoda, że dziś jakoś rzadko tu gramy, mam o to trochę żal do organizatorów Winobrania.

Tego roku, mam nadzieję, trochę to nadrobimy również w naszym mieście, a ci, którzy pamiętają Pana zielonogórskie koncerty sprzed kilku dekad, może także zasiądą na widowni... Do zobaczenia zatem w Gubinie.

Będzie nam bardzo miło, do zobaczenia.

2°C

Gubin

Cloudy

Humidity: 84%

Wind: km/h

  • 24 Mar 2016 7°C 2°C
  • 25 Mar 2016 9°C 4°C