Banner Top
ostatnia aktualizacja 14 Mar 2014 14:08

Personel pilnie poszukiwany

Zachodnie Centrum Medyczne, a konkretnie oddział internistyczny zlokalizowany w Gubinie boryka się ze znalezieniem obsady kadry medycznej. - Przystępując do prac związanych z uruchomieniem na terenie powiatu działalności szpitala, chyba nikt nie liczył się z taką skalą trudności - mówi prezes ZCM Zygmunt Baś.

W dalszej części rozmowy nasz rozmówca dodał: - Mimo kilkukrotnych terminów uruchomienia jego działalności, lekarze deklarujący wstępnie chęć podjęcia pracy w Gubinie wycofują swoje oferty. Prowadziliśmy rozmowy z lekarzami, którzy mieli być tu zatrudnieni. W momencie, gdy wystąpiłem – mając ich wstępne deklaracje – do Lubuskiego Oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia z prośbą o ogłoszenie konkursu, dwóch lekarzy odmówiło ich podpisania i z tego powodu musiałem wystąpić z wnioskiem o unieważnienie konkursu. Nie chciałbym w tym momencie operować żadnymi nazwiskami. A zgodnie z procedurą na oddziale internistycznym musi pracować dwóch lekarzy w godzinach 7:00-15:00 i trzeci lekarz w godzinach od 15:00 do godziny 7:00 rano dnia następnego. Jest prowadzonych też wiele rozmów z innymi lekarzami ze strony starostwa. Na początku sierpnia planujemy kolejne spotkanie, którzy ewentualnie podjęliby się pracować w Gubinie, ale jakie warunki oni postawą – tego nie wiemy. A nie są to lekarze z Gubina. Na przykład w jednym konkretnym wypadku – pani doktor z Wrocławia, która wyraziła wolę pracy na dyżurach stwierdziła wprost, że interesuje ją otrzymanie mieszkania lub pokoju hotelowego o odpowiednim standardzie. Na to naszej spółki po prostu nie stać... Jeżeli chodzi o zatrudnienie lekarzy spoza Polski – są prowadzone rozmowy z dwiema firmami doradczymi; jedną zielonogórską, a drugą z Poznania. Temat jest otwarty – ale muszą to być lekarze mający potrzebną nam specjalizację i nostryfikację dyplomu lekarskiego - uznaną przez Krajową Izbę Lekarską do pracy w Polsce, którzy zdali też egzamin państwowy z języka polskiego. Poznańska firma zażądała zaliczki na swoją działalność, bez żadnej gwarancji, że znajdzie lekarza z odpowiednimi kwalifikacjami. Natomiast firma z Zielonej Góry jest otwarta na wszelkie nasze sugestie

Prezes nie ukrywa też, że jest problem ze znalezieniem do pracy pielęgniarek, szczególnie ze specjalizacją położniczą. Bliskość szpitala akademickiego w Zielonej Górze powoduje, iż duża część z nich znalazła tam lepiej płatną pracę, a  inne wyjechały z kraju. Z ekonomicznego punktu widzenia – ze względu na oddalenie oddziału internistycznego – jest to utrudnienie w jego działalności, generując dodatkowe koszty. Mówimy tu o kosztach samego przewozu pacjentów na różnego rodzaju konsultacje pomiędzy oddziałami obu części szpitala. - Jednak ze względu na to, że chodzi tu o szpital i zapewnienie opieki medycznej mieszkańcom powiatu, można i należy takie ryzyko ekonomiczne podjąć. Liczę też na to, iż właściciele Zachodniego Centrum Medycznego będą się starali skutecznie dofinansowywać naszą działalność – mówi Z. Baś.

W Gubinie na stałe musiałby się znajdować lekarz anestezjolog (a jeden lekarz nie może pracować non-stop), gdyż zgodnie z procedurą interna musi mieć wydzielone specjalne łóżko intensywnego nadzoru medycznego oraz lekarza dyżurnego na Izbie Przyjęć w Krośnie, który w przypadkach, gdyby sytuacja tego wymagała, byłby w karetce w czasie transportu pacjenta z Krosna do Gubina lub odwrotnie. Oprócz niego w karetce Systemowej Ratownictwa Medycznego musi znajdować się dwóch ratowników medycznych. W wielu przypadkach są to pacjenci, którzy po konsultacjach medycznych nie kwalifikowaliby się do leczenia szpitalnego, tylko ambulatoryjnego. Dochodzi do tego konieczność odwiezienia takiego pacjenta do jego miejsca zamieszkania. - Inne koszty też są niemałe, jak ogrzewanie, opłata za energię elektryczną, konieczne bieżące remonty. Wystąpiliśmy do właściciela o dokapitalizowanie spółki, otrzymaliśmy zresztą dużą kwotę na bieżącą działalność; potrzeby finansowe są też duże - konieczne remonty, zakup środków medycznych, kadrowe, szkolenia kadr, a zwłaszcza te związane z zakupem niezbędnego sprzętu. Wykorzystujemy obecnie stary sprzęt, który – mocno wyeksploatowany – pozostał po „Grupie Nowy Szpital”. Posilamy się też sprzętem dzierżawionym, za którego używanie płacimy comiesięczne raty, lub tzw. sprzętem „demo”. Z tzw. „wolnej ręki” sprzętu i urządzeń nie możemy kupić, ponieważ obowiązuje nas Ustawa o Zamówieniach Publicznych i skrupulatnie musimy jej przestrzegać – dodaje nasz rozmówca.

Są jednak i dobre wiadomości. Z dniem 27 lipca zaczął funkcjonować Zakład Opiekuńczo-Leczniczy w Gubinie. Zakład będzie funkcjonował w systemie całodobowym. Docelowo może przyjąć 35 podopiecznych. - Nie byłoby jednak tego kroku do przodu, gdyby nie wielkie zaangażowanie wielu ludzi dobrej woli na czele ze znanym przedsiębiorcą Andrzejem Iwanickim, który nie szczędzi własnych finansów, aby szpital w Gubinie wreszcie „ruszył”! Jest w tym też duża zasługa Zarządu Powiatu Krośnieńskiego na czele ze Starostą Mirosławem Glazem, radnego powiatowego Jacka Czerepko i burmistrza Miasta Gubina, Bartłomieja Bartczaka. Martwi mnie jednak fakt – a temat było bardzo szeroko nagłaśniany w mediach – iż rząd przekaże nam ze swojej puli milion dwieście tysięcy złotych na zakup sprzętu medycznego. Tymczasem mija już trzeci miesiąc, a tych środków po prostu nie otrzymaliśmy - podkreśla na zakończenie rozmowy Prezes Zygmunt Baś.

Antoni Barabasz

Od redakcji: Z dziennikarskiego obowiązku informujemy, iż powyższy wywiad miał miejsce w piątek – 28 lipca br. Tymczasem w poniedziałek, 31 lipca, pojawiła się w przestrzeni publicznej informacja, że Prezes Zachodniego Centrum Medycznego – Zygmunt Baś złożył rezygnację z zajmowanego stanowiska. Swoje obowiązki będzie pełnił do końca sierpnia 2017 roku

2°C

Gubin

Cloudy

Humidity: 84%

Wind: km/h

  • 24 Mar 2016 7°C 2°C
  • 25 Mar 2016 9°C 4°C