Banner Top
ostatnia aktualizacja 14 Mar 2014 14:08

Kiedy to się zmieni?

Mieszkam tylko 16 km dobrej drogi od Gubina i całe lata świetlne od elektronicznej cywilizacji.

Tak mógłby się rozpoczynać list do redakcji pisany przez mieszkańców kilku wsi gubińskiej gminy, albowiem komórki nie mają zasięgu, telefony stacjonarne działają na falach radiowych, a Internet, również radiowy, otwiera się żółwim tempem.

Jestem mieszkanką jednej z tych wiosek i codziennie doświadczam tego skutków. Np. dzisiaj czekałam 15 minut na otwarcie strony. Nikt się nie może dodzwonić, ponieważ stacjonarny, jak komórka, często nie ma zasięgu.

- Kończą się nasze kłopoty! - cieszyliśmy się jak dzieci, kiedy jesienią ubiegłego roku ekipa zaczęła rozkopywać pobocza i wkładać w nie kable ze światłowodami. Od Gubina do Łomów przez Żytowań i Kosarzyn. W grudniu ub.r. zakończono prace. W wioskach postawiono piękne nowe budki i… na tym się skończyło.  

 Indagowany przez zniecierpliwionych przyszłych użytkowników wójt Zbigniew Barski proponował uzbroić się w cierpliwość, bowiem do czerwca 2014 r. ma zostać wyłoniony drogą przetargu operator sieci.

Mieszkańcy w kalendarzu skreślali dni dzielące ich od tego terminu, niczym więźniowie mający wyjść na wolność.

Niestety nikt nie chciał. Nie opłaca się (nawet Orange Polska, która była wykonawcą robót ziemnych).

 Ponieważ w ziemi zakopano grube pieniądze (może nawet parę milionów), a na powierzchni nic się nie zmieniło, napisałam pismo w imieniu mieszkańców i własnym do pani Marszałek Województwa Lubuskiego. Powołałam się na niemożność (w razie niebezpieczeństwa) wezwania pogotowia ratunkowego, straży pożarnej, czy policji. 

Odpowiedź przyszła po dwóch tygodniach (może dlatego, że pisałam jako dziennikarka Wiadomości Gubińskich).

Departament Infrastruktury i Komunikacji Urzędu Marszałkowskiego zgadza się ze mną w całej rozciągłości, że problem może stanowić o niższym komforcie życia i zagrożeniu bezpieczeństwa, ale oni nic nie mogą, bo właściwym podmiotem, który nadzoruje, jest Urząd Komunikacji Elektronicznej, i że ich Departament zwrócił się do Delegatury Urzędu Komunikacji Elektronicznej o zajęcie się sprawą. Zakres projektu „Szerokopasmowe lubuskie” nie obejmuje budowy przyłączy abonenckich itd. i że „warunkiem koniecznym będzie więc aktywność operatorów (których nie ma) w dotarciu do potencjalnych klientów, wsparta działaniami samych mieszkańców”.

W piśmie podane też są propozycje kontaktu telefonicznego i mailowego z dyrektor Orange Polska w naszym województwie, panią Krystyną Jaszkul.

I dalej opis tego, jaką mamy szansę na dalszy rozwój sieci szerokopasmowej w Programie do 2020r.

W sukurs za pismem odwiedziło mnie dwóch przedstawicieli wymienionej Delegatury, którzy przez godzinę przekonywali mnie, że nic w tej materii zrobić nie mogą i poradzili, żeby pisać comiesięczne reklamacje do Warszawy. Tego samego zdania była pani dyrektor Orange Polska, z którą rozmawiałam.

Reasumując – jeżeli chcemy żyć w XXI wieku, musimy wziąć sprawy w swoje ręce, a najlepiej, żeby na naszym terenie znalazł się przedsiębiorca, który chciałby zostać dystrybutorem sieci. Wkurzyłam się. To po co nam władza i wszelkie Departamenty i Delegatury z urzędnikami?

Nie bardzo chce mi się dalej „kopać z koniem”. Myślę, że łatwiej będzie zmienić adres zamieszkania. 

Przerażające jest to, jak bardzo marnotrawione są pieniądze z Unii Europejskiej.

Rozpoczęte niedokończone autostrady, rozsypująca się kolej przy równoczesnym niewykorzystaniu przeznaczonych na ten cel unijnych funduszy, budowane parki wodne, sale koncertowe, które po otwarciu się zamyka, bo nie ma pieniędzy na utrzymanie. Statystyka pęcznieje, urzędnicy biorą premię.

Nikt nikogo nie rozlicza z rozumu i organizacji.

Klasyczna wolnoamerykanka.

 

2°C

Gubin

Cloudy

Humidity: 84%

Wind: km/h

  • 24 Mar 2016 7°C 2°C
  • 25 Mar 2016 9°C 4°C