Banner Top
ostatnia aktualizacja 14 Mar 2014 14:08
Agustin Orear

Agustin Orear

List do redakcji

Jestem mieszkanką Gubina od 1945 roku. Mój ojciec to osadnik wojskowy, który jako jeden z pierwszych zajmował się zagospodarowaniem Gubina i okolic. Pamiętam prace moich rodziców na rzecz uporządkowania miasta, ludzie pracowali wówczas społecznie. W moim dorosłym życiu kontynuowałam pracę mojego ojca, pracując zawodowo i społecznie. Dlatego dziś dzieje mojego miasta są mi bardzo bliskie. Czytam prasę, przeglądam Internet, interesuję się, co robione jest w moim mieście. W komentarzach Waszej gazety ludzie piszą o dziurach w chodnikach, czy ulicach, obwiniając za to burmistrza. Nie wiem, dlaczego nie zgłaszają tego dla swoich radnych. Po to na nich głosowali, aby ich sprawy rozwiązywali. To radnych zadanie, aby zgłaszali, gdzie trzeba, a nie burmistrza. Aby tak było, trzeba głosować na ludzi z pasją, na takich, którzy swój czas poświęcą miastu. Na ludzi mądrych, wykształconych, którzy nie boją się zabrać głosu w naszym imieniu. Uważam, że takim człowiekiem jest nasz obecny burmistrz - wykształcony, odważny, doświadczony i kulturalny. Doceniam jego pracę. To za jego kadencji Gubin ruszył do przodu. Punkt po punkcie przejrzałam wszystkie przedsięwzięcia, które udało mu się zrobić w mieście. Oby tak dalej. Przejrzałam też program drugiego kandydata na burmistrza, pana Zenona Turowskiego. Wszystkie punkty, które wymienił to puste frazesy. Przecież był pan już zastępcą burmistrza i to za pana kadencji szpital został oddany do Krosna Orz. Dziś pan obiecuje, że powrócą niektóre oddziały. Przecież pan dobrze wie, że w Krośnie szpitala też nie będzie - kwestia czasu. Rząd dąży, aby powstały duże szpitale, dobrze wyposażone w sprzęt i o zatrudnieniu wysokiej klasy specjalistów. Małe szpitale nie mają racji bytu. Może jak powstanie kopalnia, sytuacja się zmieni, ale to jeszcze dużo wody w Nysie upłynie. Mówi pan o ochronie przeciwpowodziowej. Żadna władza od zakończenia wojny nic w tym zakresie nie zrobiła. Dopiero burmistrz Bartczak ruszył z robotami i wszyscy to widzą. On nie bał się spotkać z samym premierem w tej sprawie i upomnieć się o pieniądze na ten cel. I cel osiągnął. Pieniądze są zapewnione na dalsze roboty. Obiecał pan razem z panem Kiertyczakiem, że zrobicie wyspę. Zrobił to obecny burmistrz i może być z niej dumny. Wszystkich moich gości tam prowadzę i są zachwyceni. Zarzuca pan zadłużenie. Przecież pan dobrze wie, że były możliwości otrzymać pieniądze z Unii Europejskiej na korzystnych warunkach i dzięki temu w mieście wiele się zrobiło. Cała Polska tak zrobiła. Absurdalny zarzut. Największym jednak nietaktem jest to, że pan Turowski wchodzi z butami w sprawy rodzinne pana Bartczaka i to w okresie przedwyborczym. Jest to chwyt poniżej pasa. Mnie, jako wyborcę, nie interesują takie sprawy. Każdy niech patrzy na siebie, a później innym wytyka. A tak nawiasem mówiąc, jak to się dzieje, że sąd ojcu przyznaje opiekę nad dzieckiem, a nie matce? Pozostawiam to bez komentarza. 

Rywale mogą się spierać, wymieniać swoje poglądy, pomysły, ale nie wchodzić z butami w czyjeś życie, tym bardziej, że też pan jest po przejściach. Kampania wyborcza powinna być czysta. Jako wyborca cenię kulturę danego kandydata. Takim zachowaniem wydał pan opinię o sobie. Uważam, że tacy ludzie jak ja będą głosować na pana Bartczaka. Nadmieniam, że nie znam żadnego z kandydatów na burmistrza. Oceniam ich po dokonaniach i ich pracy. Śledzę to na bieżąco. Myślę jeszcze, że dla większości wyborców nie ma znaczenia, kto z jakiej partii kandyduje. Liczą się ludzie. Ich umiejętności, zaangażowanie, pasja do tego, co robią. Chciałabym, aby wybrani zostali ludzie, którzy będą zaangażowani w pracy dla naszego miasta, a nie dla swoich partii.

Janina 

(adres i nazwisko do wiad. red.)

Walka z parowozami

W dniach 02-05.10.2014 r. Klub Sportowy "Pretorian" z Gubina i stowarzyszenie "Bootsverein" z Guben zorganizowały młodzieżowe Polsko-Niemieckie Spotkanie Integracyjne w Karpicku koło Wolsztyna.

W programie imprezy znalazły się m.in. zajęcia sportowe i integracyjne, wykłady i filmy o sportach walki, treningi MMA, boksu, karate oraz zabawy na krytym basenie. Ponadto na uczestników czekały atrakcje w postaci dwóch wycieczek m.in. do Muzeum Parowozowni w Wolsztynie. Całość podsumowało ognisko przy polskiej i niemieckiej muzyce.

Klub Sportowy "Pretorian" pragnie podziękować za pomoc w realizacji spotkania

Polsko - Niemieckiej Współpracy Młodzieży, panu Mieczysławowi Kijewskiemu z Euroregionu Sprewa Nysa Bóbr, panu Waldemarowi Rasińskiemu ze Städtische Werke Guben GmbH, opiekunom oraz wszystkim, dzięki którym projekt został zrealizowany.

Red.

  • Dział: Hobby
  • 0

Była moc!

Kolejna odsłona Dark Side Festival miała miejsce 13 września br. w klubie „Iskra”.

Tym razem gościliśmy dwa zespoły z Czech (TORTHARRY i DYSANGELIUM) oraz TARAN, NEW WAR ORDER z Zielonej Góry plus gubiński DORMANT DISSIDET. Punktualnie o godz. 20:00 jako pierwszy wystąpił TARAN, który zaprezentował utwory z nadchodzącej debiutanckiej płyty oraz kilka klasyków z wcześniejszych wydawnictw. Bardzo mocny skład zespołu i dobry koncert. Po nich zaprezentował się DORMANT DISSIDEN. Ten zespół jest bardzo dobrze znany gubińskiej publiczności, ponieważ brał już udział w dwóch edycjach tego festiwalu. Chłopaki grają heavy metal w najczystszej postaci z naleciałościami thrash- metalowym. Następnie przyszła kolej na gości z Czech: DYSANGELIUM. Muzycy mieli małego pecha i delikatny problem ze sprzętem, co odbiło się na czasie ich występu, który dla wszystkich zespołów był ściśle określony, a zarazem surowo przestrzegany. Ale po usunięciu awarii ze sceny posypała się ściana death-metalowych dźwięków. Widać było, że zespół bardzo dużo koncertuje. Jako czwarty zainstalował się na scenie TORTHARRY. Tu również można było zauważyć pełen profesjonalizm. Ich muzyka to death-metal w klimatach SUFFOCATION i DYING FEATUS. Perfekcyjnie zagrany set z ciekawą oprawą graficzną na scenie. Jako ostatni wystąpił NEW WAR ORDER. Zespół poczęstował fanów ciężkich brzmień solidną dawką thrash-death metalu. - Tegoroczny Dark Side Festival można zaliczyć do udanych. A pod względem brzmieniowym to chyba jedna z najlepszych edycji w historii. Chciałbym bardzo podziękować młodzieży z grupy „Otwarte”, która wykonała ogrom prac podczas przygotowania i podczas trwania imprezy! Wykazaliście się ogromnym profesjonalizmem i poważnym podejściem do przygotowań. Mam nadzieje, że będziemy mogli pracować razem również w przyszłym roku. Podziękowania także dla dyrektora Janusza Gajdy, pracowników GDK oraz Marcina Gwizdalskiego. Może uda się za rok wrócić do dwudniowej edycji festiwalu w plenerze?! - mówi Paweł „Góral“ Gralak, jeden ze współorganizatorów metalowego festiwalu. 

(pg)

 

 

 

Subskrybuj to źródło RSS

2°C

Gubin

Cloudy

Humidity: 84%

Wind: km/h

  • 24 Mar 2016 7°C 2°C
  • 25 Mar 2016 9°C 4°C