Banner Top
ostatnia aktualizacja 14 Mar 2014 14:08

Kilka pytań do...

Z Klaudią Jans-Ignacik, jedną z najlepszych polskich tenisistek specjalizujących się w grze podwójnej, rozmawia Andrzej Matłacki.

Co Panią łączy z Gubinem?

Przede wszystkim rodzina. Moi rodzice pochodzą z tego miasta. Tutaj jako mała dziewczynka spędzałam każde wakacje oraz trenowałam na kortach przy ulicy Pułaskiego. Dzisiaj (rozmowa została przeprowadzona 1 sierpnia) zostałam zaproszona przez członków Lubuskiego Klubu Tenisowego „Grand Slam”. Cieszę się, że te korty są obecnie zadbane i widzę wiele osób, które chętnie tu przychodzą, aby pograć w tenisa. Przed chwilą miałam przyjemność zagrać w deblu z panami, którzy tu trenują na co dzień. Mój tata trochę mnie wsadził na minę (śmiech). Powiedział do mnie: - Przyjdziesz i pograsz sobie na luzie. Tymczasem wcale nie było łatwo! Panowie zaprezentowali dość wysoki poziom. Bardzo miło było z nimi pograć.

Ma Pani na koncie wiele sukcesów. Które z nich są najcenniejsze?

Nie da się ukryć, że bardzo wielkim sukcesem, choć trochę niespodziewanym, był finał w mikście podczas Rollanda-Garrosa w 2012 roku. Bardzo też miło wspominam ćwierćfinał w deblu na Australia Open. No i na pewno wygrany turniej w Montrealu w grze podwójnej. Wielkim przeżyciem był dla mnie także udział w Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie, Londynie i Rio.

Dlaczego porzuciła Pani grę w singlu na rzecz debla i mikstu?

Grałam indywidualnie do około 20. roku życia. Później jednak okazało się, że na większe sukcesy mogę liczyć grając z kimś w parze. Sponsor podsunął pomysł, aby spróbować wspólnych występów z Alicją Rosolską. I to była zdecydowanie słuszna decyzja. Udało się nam w deblu zakwalifikować na Igrzyska. W singlu byłoby mi o to niezwykle trudno. I tak to się dalej potoczyło. W deblu przychodziły kolejne małe i większe sukcesy. Widocznie tak to miało być...

Przeżywała Pani występy Łukasza Kubota na Wimbledonie?

Bardzo mocno trzymałam kciuki! Każdy mecz był niesamowity. Po niektórych zagraniach ręce same składały się do oklasków. Triumf w Wielkim Szlemie to wyjątkowa sprawa. Po finałowym spotkaniu były łzy wzruszenia.

W zeszłym roku zakończyła Pani karierę. Co dalej?

Obecnie szukam własnej drogi życiowej. Wciąż jestem kapitanem reprezentacji Polski w Pucharze konfederacji, ale generalnie odpoczywam od tenisa i związanych z tym ciągłych wyjazdów na turnieje. Nabieram do tego wszystkiego dystansu. Grałam w tenisa przez 20 lat. Może teraz nadchodzi czas, aby spróbować czegoś innego...

Umie Pani żyć bez tenisa?

Szczerze mówiąc, po zakończeniu kariery przez pierwsze pięć miesięcy w ogóle nie chodziłam na korty. Przesyt był tak duży, że nie brałam do ręki rakiety. Ale teraz powoli to się zmienia. I dzisiaj z przyjemnością pograłam treningowo w Gubinie.

Czy w tak małym mieście jak Gubin mogą pojawić się tenisowe talenty?

Jak najbardziej! To może stać się wszędzie. Zarówno w wielkiej metropolii, jak i małych miejscowościach. Zależy to tylko od tego, czy są chęci. Jeżeli są osoby zaangażowane, mające pasję tenisową, to wtedy można stworzyć warunki dla szlifowania młodych talentów. Trzeba wierzyć w to, co się robi, a nie liczyć na innych. Wtedy łatwiej o dobry start do przygody z tenisem. Później może się okazać, że ta przygoda zamienia się w poważną karierę... Przy okazji, za pośrednictwem „Wiadomości Gubińskich” chciałabym pozdrowić wszystkich kibiców tenisa w Gubinie i podziękować im za to, że przez te wszystkie lata mi kibicowali.

Dziękuje za rozmowę.

  • 0

Wielkie ambicje i marzenia

MKP Carina Gubin rozpoczyna sezon 2017/18, który ma być wyjątkowy dla wszystkich sympatyków tej drużyny. Powodów jest kilka: kadra z „nazwiskami”, zdolny trener, dopięty budżet klubu i nowe nadzieje... 

Mając w składzie bramkarza, który rozegrał ponad 100 meczów w Ekstraklasie i był powoływany przez Adama Nawałkę do reprezentacji Polski, a także uzdolnionych tutejszych zawodników oraz piłkarzy mających za sobą między innymi grę w Górniku Zabrze, nasza drużyna wyrasta na głównego faworyta w walce o awans do IV ligi. W niedalekiej przyszłości Carina może stać się czołowym klubem piłkarskim w naszym województwie. Niewykluczone, że doczekamy się drużyny grającej na poziomie co najmniej III ligi. – Jak na nasze warunki, mamy teraz dream team. Ciekawe, co z tego wyjdzie – mówi pan Tomasz, który oglądał sparing Cariny z TS Przylep.

Nie da się ukryć, że w nadchodzącym sezonie drużyna będzie grała pod presją. W każdym meczu będą się liczyły tylko 3 punkty. Innego scenariusza jak pewny awans do wyższej klasy rozgrywkowej nikt nie zakłada. Wzrasta zainteresowanie kibiców. Nawet na meczach sparingowych frekwencja była całkiem przyzwoita.

Oddajmy głos Romanowi Fiedorowiczowi, prezesowi Zarządu klubu: - Kadra zespołu seniorów liczy ponad 20 zawodników. Wśród których mamy sześciu młodzieżowców. W najbliższych dniach do zespołu dołączy jeszcze kilku zawodników, którzy zadeklarowali wcześniej zamiar występowania w MKP, głównie w klasie B. W najbliższym sezonie w szeregach Cariny pojawią się znani zawodnicy, występujący już w rozgrywkach nawet na szczeblu centralnym. To bramkarze Wojciech Kaczmarek i Jakub Witczak oraz ofensywni Wojciech Okińczyc i Krzysztof Wierzbicki.

Obecność w kadrze zwłaszcza Wojciecha Kaczmarka budzi u kibiców wiele emocji. To w końcu bramkarz mający na koncie występy m.in. w Cracovii, Podbeskidziu Bielsko-Biała i Zawiszy Bydgoszcz. Był także powoływany do reprezentacji przez Franciszka Smudę i Adama Nawałkę. Cel na ten sezon wydaje się więc prosty. Skuteczna walka o awans do IV ligi. Pomóc ma w tym nowy trener naszego zespołu, Sylwester Buczyński. – To młody, ale już z bogatym doświadczeniem szkoleniowiec, zatrudniony ostatnio w jednym z IV-ligowych zespołów – dodaje R. Fiedorowicz.

Piłkarze Cariny szlifowali formę do rundy jesiennej podczas obozu szkoleniowego w Słubicach. Obiecująco wyglądały mecze sparingowe. Carina pokonała m.in. BSV Guben-Nord 2:1, Polonię Słubice 4:2 i TS Przylep 2:0.

Inauguracja nowego sezonu zielonogórskiej klasy okręgowej w sobotę, 12 sierpnia. O godzinie 17:00 Carina podejmie na własnym stadionie Odrę Nietków. Trzy dni później gubinianie pojadą do Iłowy, aby zmierzyć się z Piastem. Z kolei 19 sierpnia o godzinie 16:00 podopieczni Sylwestra Buczyńskiego zagrają u siebie z Zorzą Ochla.

(am)

  • 0

W międzynarodowym towarzystwie

W lipcu w miejscowości Dobiegniew odbyła się 23. edycja Saller Dobiegniew CUP im. Kazimierza Górskiego. Dwójka Gubin rywalizowała w kategorii wiekowej U-11. Grały w niej ekipy z Polski, Białorusi, Litwy, Szkocji i Niemiec. Nasza drużyna zagrała w grupie C. Podopieczni Piotra Sobolewskiego przeszli przez nią jak burza. Wyniki mówią same za siebie: z Zorzą Rolewice 19:0, z Łucznikiem Strzelce Krajeńskie 9:0, z FC Polonią Berlin (Niemcy) 9:2, FC Polesie Mozyr (Białoruś) 6:3, z MKS Drawa Drawsko Pomorskie II 10:0. W 1/8 finału nasi zawodnicy zagrali koncertowo, pokonując Sprotavię Szprotawę 5:1. W ćwierćfinale było jeszcze lepiej, ponieważ ograli MKS Drawa Drawsko Pomorskie I 6:0. W walce o wielki finał gubinianie znów błysnęli formą i zwyciężyli litewskie FM Vilinius 3:0. Nasza drużyna przegrała dopiero w finale, z UKS Olimpijczyk Kwakowo 1:2.

Skład: Kacper Stępczyński, Bartek Chryniewicz, Miłosz Kowalczyk, Szymon Świadek, Michał Loret, Ziemowit Witczak, Dominik Gregorski, Jakub Chojnacki, Mateusz Świtłowski. Trener: Piotr Sobolewski. Najlepszym zawodnikiem turnieju został Ziemowit Witczak, natomiast mistrzem żonglerki piłki głową Dominik Gregorski. - Kolejna fajna przygoda dla chłopców. Możliwość rywalizacji z drużynami z innych państw oraz sama formuła turnieju sprawiła, że zawodnicy poznali nową kulturę innych państw uczestniczących w turnieju – uważa trener P. Sobolewski.

(am)

  • 0

Dla pasjonatów tenisa

W Gubinie aktywnie działa Lubuski Klub Tenisowy „Grand Slam”. Skupia on pasjonatów tej dyscypliny sportu. - Do klubu może należeć każdy, niezależnie od wieku i poziomu umiejętności gry. Treningi odbywają się na kortach przy ulicy Pułaskiego 1 – mówi członek klubu, Halina Polańska. Osoby zainteresowane zapisaniem się do klubu proszone są o kontakt telefoniczny: 608 203 898. Więcej o klubie można przeczytać na stronie strefatenis.pl/tenis-gubin. Planowane jest zorganizowanie turnieju o Puchar Burmistrza. Do tematu wrócimy.

(am)

  • 0

Policjantka i szczypiornistka

Dzisiaj (30.06) w Urzędzie Miejskim w Gubinie, podczas sesji Rady Miasta, odbyło się uroczyste wręczenie nagród za godne reprezentowanie Lubuskiego Związku Piłki Ręcznej. Jedną z osób, które otrzymały puchar z rąk Burmistrza Bartłomieja Bartczaka, była st. post. Sylwia Włodarczyk - policjanta z Gubina. Nagrodę indywidualną otrzymała w szczególności za strzelenie największej ilości bramek dla swojej drużyny. W klasyfikacji ogólnej II ligi kobiet, znalazła się na 8. miejscu, zdobywając w 12 rozegranych meczach, 68 bramek. St. post. Sylwia Włodarczyk od 2015 roku pracuje w Zespole Patrolowo–Interwencyjnym Komisariatu Policji w Gubinie. - Nasza koleżanka od 27 lat trenuje i gra w piłkę ręczną. W 1996 roku w barwach Sparty Gubin zaczęła przygodę z II-ligowymi rozgrywkami centralnymi w Polsce. W sezonie 2000/2001 grała w I lidze kobiet w klubie ,,Sokół” Żary. Nie gościła tam jednak długo, ponieważ doznała kontuzji, która spowodowała przerwanie treningów na kolejne dwa lata. Kolejną przerwę w graniu miała w latach 2004 – 2006. Był to okres, kiedy poświęciła czas swojemu dziecku oraz na skończenie studiów wychowania fizycznego. Do gry i ciężkich treningów w gubińskiej Sparcie powróciła w 2007 roku. Przez te lata była dwukrotnie powoływana do młodzieżowej reprezentacji Polski. Na turniejach otrzymywała różnego rodzaju nagrody i tytuły. Sylwii gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów – mówi asp. szt. Justyna Kulka z Komendy Powiatowej Policji w Krośnie Odrz.

(red)

W krajowej czołówce

Na stadionie miejskim w Olecku odbyły się Mistrzostwa Polski w czwórboju lekkoatletycznym. W rywalizacji uczestniczyły sześcioosobowe drużyny dziewcząt i chłopców z całego kraju.

Rewelacyjnie w zawodach zaprezentowały się uczennice ze Szkoły Podstawowej nr 2 w Gubinie. Dziewczęta zajęły bardzo wysokie ósme miejsce uzyskując łącznie 1420 punktów. O miejscu w końcowej klasyfikacji generalnej decydowała suma punktów zdobytych w biegu na 60 i 600 metrów, skoku w dal oraz rzucie piłeczką palantową. Olecko gościło uczestników Finału Krajowego Czwórboju Lekkoatletycznego już po raz piąty w liczącej 42 lata historii tej imprezy.

Wcześniej uczennice z „dwójki” w imponującym stylu wygrały zawody wojewódzkie, które przeprowadzono w Zielonej Górze. Skład drużyny: Julia Szczotka, Wiktoria Olejniczak, Emilia Nużyńska, Aleksandra Strusińska, Gabriela Stępińska i Julia Kluczycka. Na zawodach wojewódzkich wystartowała również drużyna chłopców ze SP nr 2 w Gubinie, która ostatecznie zajęła czwarte miejsce. Skład drużyny: Kamil Maciołek, Filip Ciszewski, Jakub Marciszonek, Michał Tarnawski, Maciej Jakubowski i Gabriel Janicki.

(red)

Prestiżowe zawody

W dniach 15-18 czerwca na Poznańskiej Woli odbyły się Międzynarodowe Zawody w Skokach przez przeszkody. Wysoka ranga oraz premie finansowe przyciągnęły na start wielu zawodników ze światowej czołówki, a także wszystkich najlepszych polskich jeźdźców. Publiczność mogła podziwiać medalistów olimpijskich, medalistów mistrzostw Świata, Europy i Polski. W zawodach świetnie spisywał się Mściwoj Kiecoń. A w niedzielnym finale konkursu Małej Rundy Nawojka Kiecoń (na zdjęciu) na koniu Charyzma W zajęła drugie miejsce.

(am)

  • 0

Wakacje na sportowo

Miejski Ośrodek Sportu w Gubinie w okresie wakacyjnym będzie organizatorem zajęć sportowych. We wtorek, 18 lipca, wystartuje Wakacyjna Liga Piłki Nożnej. Zajęcia odbywać się będą w każdy wtorek i czwartek na orliku przy ul. Roosevelta w godzinach 10:00-12:00. W lidze mogą brać udział dzieci urodzone w 2004 r i młodsze. Z kolei w dniach 24 lipca-11 sierpnia prowadzone będą następujące zajęcia: tenis ziemny - godz. 14.00-15.45 Boiska SP-3 Gubin przy ul. Kresowej 48 oraz siatkówka plażowa - godz. 16.00-18.00 Boiska ECKZiU ul. Pułaskiego 1.

(red)

  • 0
Subskrybuj to źródło RSS

2°C

Gubin

Cloudy

Humidity: 84%

Wind: km/h

  • 24 Mar 2016 7°C 2°C
  • 25 Mar 2016 9°C 4°C