Banner Top
ostatnia aktualizacja 14 Mar 2014 14:08
Piłka ręczna

Piłka ręczna (29)

Policjantka i szczypiornistka

Dzisiaj (30.06) w Urzędzie Miejskim w Gubinie, podczas sesji Rady Miasta, odbyło się uroczyste wręczenie nagród za godne reprezentowanie Lubuskiego Związku Piłki Ręcznej. Jedną z osób, które otrzymały puchar z rąk Burmistrza Bartłomieja Bartczaka, była st. post. Sylwia Włodarczyk - policjanta z Gubina. Nagrodę indywidualną otrzymała w szczególności za strzelenie największej ilości bramek dla swojej drużyny. W klasyfikacji ogólnej II ligi kobiet, znalazła się na 8. miejscu, zdobywając w 12 rozegranych meczach, 68 bramek. St. post. Sylwia Włodarczyk od 2015 roku pracuje w Zespole Patrolowo–Interwencyjnym Komisariatu Policji w Gubinie. - Nasza koleżanka od 27 lat trenuje i gra w piłkę ręczną. W 1996 roku w barwach Sparty Gubin zaczęła przygodę z II-ligowymi rozgrywkami centralnymi w Polsce. W sezonie 2000/2001 grała w I lidze kobiet w klubie ,,Sokół” Żary. Nie gościła tam jednak długo, ponieważ doznała kontuzji, która spowodowała przerwanie treningów na kolejne dwa lata. Kolejną przerwę w graniu miała w latach 2004 – 2006. Był to okres, kiedy poświęciła czas swojemu dziecku oraz na skończenie studiów wychowania fizycznego. Do gry i ciężkich treningów w gubińskiej Sparcie powróciła w 2007 roku. Przez te lata była dwukrotnie powoływana do młodzieżowej reprezentacji Polski. Na turniejach otrzymywała różnego rodzaju nagrody i tytuły. Sylwii gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów – mówi asp. szt. Justyna Kulka z Komendy Powiatowej Policji w Krośnie Odrz.

(red)

Doszły aż do finału

Szczypiornistki z Gimnazjum nr 2 pod opieką Tomasza Romanowskiego po wygraniu Mistrzostw Powiatu, następnie zawodów rejonowych (pokonując 21-7 Sulechów i 19-6 Zieloną Górę) oraz zawodów półfinałowych awansowały do Finału Wojewódzkiego rozgrywanego 12 maja w Żaganiu. Po ambitnej walce uległy zespołom ze Słubic i Świebodzina, ostatecznie zajmując 4. miejsce w województwie, co jest największym sukcesem Gimnazjum nr 2 w Gubinie. Zespół reprezentowały: Anna Kulik, Roksana Stępnik, Karolina Adamska, Oliwia Hasiuk, Oliwia Krzyżaniak, Dominika Kuś, Joanna Paszkiewicz, Wiktoria Ratajczak, Oliwia Ryndziewicz, Victoria Staschinski, Angelika Sztukowska, Maja Witczak, Agata Podgórska, Natalia Nyga, opiekun T. Romanowski.

(red)

Emocjonujące derby na remis

W spotkaniu derbowym GMTS Sparta Gubin po emocjonującym meczu zremisowała z MUKS Liderem Świebodzin 21:21 (8:11). Bramkę na wagę remisu zdobyła z rzutu wolnego Sylwia Włodarczyk już po ostatnim gwizdku sędziego! - Mecz bardzo zacięty i emocjonujący do ostatnich sekund. Myślę, że remis jest sprawiedliwy dla obu ekip – uważa trener spartanek Kazimierz Barłóg. Kolejny mecz na hali ZSLiT nasze panie rozegrają 18 marca o godzinie 18:00. Ich przeciwniczkami będzie drużyna Handball Poznań.

(am)

Przygotowują się do rundy rewanżowej

Szczypiornistki Sparty ZSLiT Gubin przygotowują się do rundy rewanżowej sezonu 2016/17. Po niezbyt udanej jesieni (2 zwycięstwa i 5 porażek) liczymy na lepszą formę naszych zawodniczek w drugiej części rozgrywek.

Runda rewanżowa II ligi rusza 18 lutego. Jak i gdzie się do niej przygotowuje nasza drużyna? - Dziewczyny miały 3 tygodnie przerwy w okresie świąteczno-noworocznym i od 5 stycznia trenujemy na miejscu - głównie w hali i przeplatamy do końca stycznia pływalnią. Tradycyjnie ze względu na obowiązki zawodowe i rodzinne nie wyjeżdżamy poza Gubin na zgrupowania, a jedynie na gry kontrolne – mówi trener Kazimierz Barłóg i dodaje, że na początku okresu przygotowawczego żadna zawodniczka nie zgłosiła zawieszenia treningów. Zgłosiły swój akces i uczestniczą w zajęciach Dominika Jonio i Paulina Chmurzewska

O Sparcie ZSLiT Gubin rozmawiamy z trenerem Kazimierzem Barłógiem.

- Za nami półmetek sezonu 2016/17 II ligi kobiet. Jaka to była runda w wykonaniu naszej drużyny?

- Z pewnością poniżej oczekiwań naszych wiernych kibiców, jak również zawodniczek i moim. Z siedmiu gier wygraliśmy dwie, bilans bramkowy remisowy 171:171, co potwierdza wyrównane spotkania i większe nadzieje na drugą rundę. Jest jeszcze szansa na czwarte miejsce w ostatecznym rozrachunku. Generalnie wynik sportowy składa się z wielu czynników, które muszą czasowo wystąpić jednocześnie w okresie rozgrywkowym - niestety tak nie było. Największym problemem okazały się obowiązki zawodowe i rodzinne oraz szkolne dziewczyn, i trochę zdrowotne, które nie pozwalały na pełną realizację planów treningowych i granie meczów w optymalnych składach. Dodatkowo straciliśmy ponad 10 treningów w początkowym okresie startowym z powodu braku dostępu do hali - co z pewnością odbiło się negatywnie na wynikach i formie sportowej zespołu. Trochę „krwi napsuły” sprawy logistyczne, jak uzyskanie "certyfikatu" dopuszczającego halę ZSLiT do rozgrywek centralnych, czyli spełnienie wymogów bezpieczeństwa - BHP i p-poż. Hala przy ul. Krakowskiej oddana do użytku w 1991 roku nie doczekała jeszcze większego remontu. W końcówce 2016 roku doszło nieplanowane opłacenie hali. Dobrze, że zawodniczki z drużyny II ligi złożyły się na nią.  

- Starcie w Pucharze Polski z ekstraklasową Jelenią Górą było dla naszych zawodniczek cennym doświadczeniem?

- W tym meczu graliśmy bez 5 podstawowych zawodniczek i stąd przegrana prawie 30 golami, ale swój chrzest przeszły nasze młode zawodniczki - Wachowicz, Witczak, Ryndziewicz, które wkrótce uzupełnią ligowy skład Sparty.

- Jak spisują się w tym sezonie młode spartanki?

- Drużyna młodziczek trenowana przez Ewę Barłóg walczy o mistrzostwo województwa lubuskiego i zajmuje 3. miejsce wśród 5-ciu ekip. Natomiast najmłodsze dziewczęta z kl. IV-V i VI trenowane przez Edytę Zimoch uczestniczą w zawodach turniejowych w województwie i ze zmiennym szczęściem walczą o czołowe miejsca.

- Czego możemy życzyć trenerom oraz kibicom naszych szczypiornistek w 2017 roku?

- Braku kłopotów logistycznych z halą, zdrowia i wysokiej formy sportowej zawodniczek i trenerów, niskich cen paliwa i transportu oraz kufereczka "stóweczek" w kasie klubu. Innym ważnym życzeniem jest dla środowiska szczypiorniaka gubińskiego przygotowywanie jubileuszu 100-lecia handballu w naszym Euromieście, a to już w 2023 roku!

- Dziękuję za rozmowę

(am)

Wygrały wszystkie swoje mecze

14 grudnia w hali ZSLiT odbyły się Mistrzostwa Powiatu w piłce ręcznej, Gimnazjada dziewcząt w ramach LOM. Bezkonkurencyjne okazało się Gimnazjum nr 2 w Gubinie. Podopieczne T. Romanowskiego wysoko wygrały wszystkie swoje mecze. Skład zespołu: Anna Kulik, Victoria Staschinski, Joanna Paszkiewicz, Angelika Sztukowska, Oliwia Hasiuk, Dominika Kuś, Oliwia Krzyżaniak, Karolina Adamska, Maja Witczak, Wiktoria Ratajczak, Oliwia Ryndziewicz, Natalia Nyga, Natalia Kowalczyk, Agata Podgórska.

(am)

Najpierw porażka, później wygrana

W meczu 4. kolejki II ligi Sparta Gubin przegrała na własnym parkiecie z KS AZS AWF Handball 28 Wrocław 24:29 (14:12). Lepsze wieści nadeszły w ostatni weekend listopada. Nasze szczypiornistki pokonały w stolicy Wielkopolski Handball Poznań 35:19 (20:10) - Był to dobry mecz w wykonaniu wszystkich zawodniczek. Na specjalne wyróżnienie zasługują bramkarki: Anna Adamczyk i Małgorzata Woryta – uważa trener Kazimierz Barłóg.

W sobotę, 3 grudnia, o godz. 18.00 w hali ZSLiT przy ul. Krakowskiej spartanki podejmą MKS Gniezno.

(am)

Przegrana w derbach

Za nami trzy kolejki sezonu 2016/17 drugiej ligi kobiet. W ostatnim spotkaniu nasze szczypiornistki przegrały na wyjeździe z Liderem Świebodzin 20:25 (8:12). – Mecz derbowy, a więc z dużym obciążeniem psychicznym dla obu zespołów. Szkoda, że mimo naszego doświadczenia przegraliśmy mecz – mówi trener GMTS Sparty Gubin, Kazimierz Barłóg. Okazja na dwupunktową zdobycz już w najbliższą sobotę (19.11). Sparta podejmie wówczas AWF Handball 28 Wrocław. Początek spotkania w hali ZSLiT o godzinie 18.00. Z jednym zwycięstwem na koncie nasza drużyna zajmuje w tabeli 5 miejsce. Z kompletem 6 punktów lideruje MKS Gniezno.

(am)

Widowiskowo i dynamicznie

15 września na boisku plażowym Europejskiego Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Gubinie rozegrano Mistrzostwa Województwa Kobiet w Piłce Ręcznej Plażowej – Iwanicki Cup 2016. Organizatorem zawodów były: Związek Piłki Ręcznej w Gubinie, Lubuski Handball Gubin, Europejskie Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Gubinie oraz Lubuski Związek Piłki Ręcznej. Jak się okazuje, w piłkę ręczną można grać nie tylko w hali. Jedną z jej odmian jest właśnie plażowy szczypiorniak. Bierze w niej udział jedynie po 4 zawodników w każdej drużynie (bramkarz plus trzech zawodników w polu). Jest to gra bardzo widowiskowa i dynamiczna. Mecz trwa 2 połowy, po 10 minut każda. Co ciekawe, za zdobycie „zwykłej bramki” otrzymuje się 1 punkt, ale za „spektakularną”, strzeloną na przykład z wyskoku sędzia można przyznać 2 punkty. W Gubinie zawody rozegrano w dwóch kategoriach: młodzieżowej (1. miejsce - GMTS Sparta Gubin, 2. miejsce - Gimnazjum Gubin, 3. miejsce - Gimnazjum nr 1 Świebodzin, 4. miejsce - UKS Lider Świebodzin) oraz Open 2 (1. miejsce - Rutyniary Lila Róż Gubin, 2. miejsce - Panienki Gubin, 3. miejsce - ZSLiT Gubin, 4. miejsce - Młoda Sparta Gubin). Wiele spotkań miało wyrównany przebieg i nie raz o końcowym wyniku decydowały dogrywki w systemie shoot-out. Emocji było sporo, ale mecze toczyły się w przyjacielskiej i atmosferze. Sędzią głównym zawodów był delegat Związku Piłki Ręcznej w Polsce Andrzej Jaworski.

(am)

Całkowicie podporządkowałem swoje życie "ręcznej"

Paweł Zborowski to ważna i zasłużona postać dla gubińskiego szczypiorniaka. W rozmowie z "WG" wraca do przeszłości i jednocześnie udowadnia, że przyszłość rysuje się dla niego optymistycznie. Szczegóły poniżej.

Kiedy zaczęła się Twoja pasja do ręcznej?

Jeszcze jako uczeń szkoły średniej za sprawą nauczycieli wychowania fizycznego - Ewy i Kazimierza Barłóg, wprowadzany byłem w tajniki piłki ręcznej. Początkowo jako zawodnik, potem jako sędzia. Następnie angażowany byłem w prowadzenie zajęć treningowych. Pochłaniało mnie to coraz bardziej, aż w końcu całkowicie podporządkowałem swoje życie tej dyscyplinie sportu.
Pamiętasz swoje początki z gubińskim środowiskiem piłki ręcznej?

Oczywiście. Był to rok 1990. W tym czasie oddano do użytku halę ZSLiT i wtedy też coraz śmielej realizowano plan, jakim miało być stworzenie klubu piłki ręcznej dziewcząt. 1 kwietnia 1993 oficjalnie powstało Gubińskie Towarzystwo Sportowe „Sparta”. Założycielami stowarzyszenia było małżeństwo państwa Barłóg oraz grupa rodziców. Ja, wówczas jeszcze niepełnoletni chłopak, powoli byłem wprowadzany w życie klubu.

Pochwal się, jakie kursy i szkolenia udało ci się ukończyć i co one ci dały?

Najważniejsze dla mnie obecnie jest ukończenie przed laty kursu instruktorskiego, bez którego dziś nie mógłbym pełnić roli trenera. Posiadam uprawnienia sędziowskie piłki ręcznej, choć wcześniej uzyskałem takie same z piłki siatkowej. Obecne przepisy zmuszają wszystkich trenerów piłki ręcznej, niezależnie od posiadanych uprawnień, do udziału w co najmniej jednej kursokonferencji w skali roku, zaakceptowanej przez Związek Piłki Ręcznej w Polsce. Nie ominęło to również mnie, bowiem jest to jeden z najważniejszych wymogów, by uzyskać „licencję trenera”, bez której nie można pełnić w pełnym zakresie roli szkoleniowca podczas spotkań ligowych w każdej klasie rozgrywek. Zdobyte umiejętności organizacji zawodów sportowych pozwoliły mi na zatrudnienie w Miejskim Ośrodku Sportu, w którym odpowiadałem za koordynowanie udziału gubińskiej młodzieży w zawodach organizowanych przez Szkolny Związek Sportowy oraz za organizację wielu imprez sportowo-rekreacyjnych. Dziś pełnię rolę Przewodniczącego Komisji Gier i Dyscypliny Lubuskiego Związku Piłki Ręcznej i odpowiadam za przeprowadzenie rozgrywek ligowych na terenie województwa lubuskiego.

Swoją przyszłość wiążesz z zawodem trenera? Co zdecydowało o tym wyborze?

Chciałbym, by piłka ręczna i wszystko, co z tą dyscypliną związane, wypełniało moje życie. Prowadzenie drużyn, w moim przypadku młodzieżowych, gwarantuje mi ciągły kontakt ze szczypiorniakiem. Emocje sportowe, jakie towarzyszą nam podczas meczów, sukcesy, porażki oraz ciągłe dążenie do osiągnięcia określonego celu są stałym i nieodzownym elementem życia każdego trenera. Choć obecnie praca zawodowa ogranicza w pewnym stopniu moje pełne zaangażowanie, to i tak muszę w tym miejscu podziękować dyrektorowi Jackowi Czerepce, za zrozumienie i wspieranie mojej działalności.

Obecnie pracujesz z drużynami Kadr Województwa Lubuskiego. Jakie są Twoje zadania i obowiązki?

Głównym trenerem Kadry Lubuskiej piłkarek ręcznych jest Agnieszka Płocińska-Bilon, była zawodniczka między innymi gubińskiej Sparty. Ja od półtora roku pełnię rolę trenera wspierającego. Moim zadaniem jest realizowanie celu, jakim jest przygotowanie drużyny do jak najlepszego startu w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży, która jest imprezą docelową. To ostatni etap zaprezentowania zawodniczek i zainteresowanie nimi trenera Reprezentacji Polski, który będzie dokonywał późniejszych powołań do drużyny narodowej. Dodatkowo specjalizuję się w szkoleniu zawodników na pozycji bramkarza.
Sparta Gubin - te dwa słowa są bardzo dla Ciebie ważne... Jak widzisz przyszłość tego klubu? Dwa sezony temu była szansa na awans do I ligi. Przegrane baraże chyba mocno Cię zabolały?

Oczywistym jest, że Sparta jest dla mnie ważna, bo to w tym zbierałem doświadczenia w wielu dziedzinach życia sportowego. Przyszłość Sparty uzależniona jest od kilku czynników. Myślę tu między innymi o sferze finansowej, ale również i sportowej. Sparta Gubin przez szereg lat uznawana była w środowisku szczypiorniaka za przykład wzorowego prowadzenia szkolenia dzieci i młodzieży. Z gubińskimi drużynami startującymi na szczeblu centralnym musiały liczyć się największe marki klubowej piłki ręcznej. Na górze tej piramidy znalazła się drugoligowa drużyna juniorsko-seniorka. Wydaje mi się, że utrzymanie wysokiego poziomu szkolenia i zachęcenie jak największej liczby dziewcząt do uprawiania tej dyscypliny sportu, poparte odpowiednim wsparciem finansowym, może zapewnić stowarzyszeniu spokojny byt w kolejnych latach funkcjonowania. Co do baraży, to każda porażka sportowa boli w sposób mniejszy lub większy. Nie inaczej było i po przegranych barażach. Oczywiście szkoda niewykorzystanej szansy, tym bardziej, że drużyna ta sportowo tak dużo osiągnęła. Ewentualny awans do 1 ligi byłby z pewnością uwieńczeniem doskonałego sezonu w wykonaniu tej drużyny. Tak się jednak nie stało i tego najbardziej mi żal.

Nie samą piłką ręczną człowiek żyje. Jakie masz inne zainteresowania?

Po piłce ręcznej zdecydowanie na drugi plan wysuwa się fotografowanie. Zajęcie to sprawia mi dużą frajdę. Lubię też obejrzeć dobry film oraz posłuchać muzyki.
Twoje plany na najbliższą i nieco dalszą przyszłość?

O sportowych planach już wspomniałem, a co do reszty, to nie patrzę zbyt daleko w przyszłość, choć jak każdy mam marzenia. Na ile staną się rzeczywistością, trudno dziś ocenić. Będę jednak dążył do ich realizacji.

Rozmawiał Andrzej Matłacki

Szlifowały formę nad morzem

Zespoły młodzieżowe Sparty wróciły z letniego zgrupowania nad morzem. Zajęcia treningowe na plaży, orlikach i siłowniach terenowych uzupełnione dużą dawką kąpieli morskich były zrealizowane w pełni z planami, a pomogła w tym super pogoda. Trzy grupy wiekowe od juniorek do młodziczek młodszych pod kierunkiem Edyty Zimoch i Ewy Barłóg skupiły się na treningu wytrzymałości i siły oraz doskonaliła grę w piłkę ręczną plażową – Mistrzostwa Województwa już 15 września br. na obiekcie przy ul. Pułaskiego w Gubinie pod nazwą IWANICKI CUP `16. Koszty zadania w 1/4 pokryli rodzice zawodniczek. Pomogły także środki pieniężne z Urzędu Miejskiego w Gubinie, Pana Andrzeja Iwanickiego oraz starostwa powiatu.

(am)

Subskrybuj to źródło RSS

2°C

Gubin

Cloudy

Humidity: 84%

Wind: km/h

  • 24 Mar 2016 7°C 2°C
  • 25 Mar 2016 9°C 4°C